7 sygnałów oszustwa w ogłoszeniu, które widać przed pierwszym kontaktem

Oszustwa w ogłoszeniach rzadko są pomysłowe. Powtarzają kilka schematów, bo te schematy działają. Dobra wiadomość: większość z nich widać w samej treści ogłoszenia, zanim napiszesz do sprzedawcy.

· 7 min czytania · Zerkacz.pl

1. Cena wyraźnie poniżej rynku

Najsilniejszy sygnał i najczęstsza przynęta. Konsola za połowę ceny, auto o 30% tańsze niż podobne oferty, mieszkanie do wynajęcia „okazyjnie" w centrum. Uzasadnienia („szybka sprzedaż", „wyjazd za granicę") bywają prawdziwe, ale to na Tobie spoczywa sprawdzenie, czy cena jest realna.

Sprawdź kilka porównywalnych ofert. Jeśli ta jest odstająca, załóż, że różnica ma powód, i szukaj go w pozostałych sygnałach.

2. Prośba o zaliczkę lub przedpłatę

„Zarezerwuję dla Ciebie po wpłacie 200 zł" to klasyka. Przy sprzedaży używanych rzeczy między osobami prywatnymi przedpłata nie ma uzasadnienia. Przy wynajmie mieszkania kaucja płatna przed obejrzeniem lokalu również.

3. „Tylko wysyłka", odmowa odbioru osobistego

Sprzedawca, który nie zgadza się na odbiór osobisty przedmiotu wartego kilka tysięcy złotych, choć jest w tym samym mieście, ma powód. Często towarzyszy temu link do „kuriera" lub „bezpiecznej płatności" prowadzący poza platformę.

4. Kontakt poza platformą od pierwszej wiadomości

Przeniesienie rozmowy na komunikator i linki do zewnętrznych stron płatności to sposób na ominięcie zabezpieczeń portalu. Sam WhatsApp nie jest podejrzany; podejrzany jest pośpiech, żeby zniknąć z czatu portalu przed ustaleniem czegokolwiek.

5. Presja czasu

„Mam trzech chętnych", „oferta ważna do wieczora", „decyduj teraz". Presja ma wyłączyć sprawdzanie. Prawdziwy sprzedawca z realnym popytem nie potrzebuje nalegać.

6. Opis i zdjęcia, które nie pasują do siebie

Zdjęcia katalogowe producenta zamiast własnych, ten sam zestaw zdjęć w innych ogłoszeniach, opis skopiowany z innego portalu, brak numeru seryjnego lub VIN na prośbę. Przy autach dodatkowo: przebieg nieadekwatny do rocznika, „bezwypadkowy" bez historii serwisowej.

7. Sprzedawca bez historii

Konto założone w tym tygodniu, zero opinii, jedno ogłoszenie o wysokiej wartości. Nowe konto samo w sobie nic nie znaczy, ale w zestawieniu z niską ceną i prośbą o przedpłatę tworzy spójny obraz.

Sygnały, nie wyrok

Żaden z tych punktów sam w sobie nie dowodzi oszustwa. Uczciwi ludzie też sprzedają szybko i tanio. Dlatego mądrzej jest liczyć sygnały niż wydawać wyroki: jeden to ostrożność, trzy w jednym ogłoszeniu to powód, żeby odpuścić.

Dokładnie tak działa analiza ogłoszenia w Zerkaczu: wklejasz treść, dostajesz listę obiektywnych sygnałów z ich wagą i pytania, które warto zadać sprzedawcy. Bez oskarżeń, z zachętą do sprawdzenia samemu.

Najczęstsze pytania

Co zrobić, jeśli już wpłaciłem zaliczkę?

Zachowaj całą korespondencję, potwierdzenie przelewu i treść ogłoszenia (zrzuty ekranu) i jak najszybciej złóż zawiadomienie na policji oraz zgłoś sprawę platformie. Powiadom też bank: może zwrócić się do banku odbiorcy o zwrot środków, ale odbiorca musi się na to zgodzić, bank nie może go zmusić. Szybkie zgłoszenie zwiększa szansę na zablokowanie pieniędzy, póki są jeszcze na koncie. Chargeback dotyczy wyłącznie płatności kartą, nie zwykłego przelewu.

Czy niska cena zawsze oznacza oszustwo?

Nie. Ludzie sprzedają poniżej rynku z braku czasu lub wiedzy o cenach. Niska cena to powód do sprawdzenia reszty sygnałów, nie do rezygnacji.

Masz ogłoszenie, które budzi wątpliwości?

Wklej jego treść. Zerkacz wypisze sygnały ostrzegawcze z wagą i podpowie, o co zapytać sprzedawcę.

Sprawdź ogłoszenie

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani oferty. Przed decyzją sprawdź dane u źródła.

← Wszystkie artykuły